온라인문의

본문 바로가기
온라인 상담
메뉴열기 메뉴열기 메뉴닫기 메뉴닫기

홍보게시판

최고를 지향하고, 창의를 존중하며, 기본과 원칙을 중시합니다.

온라인문의

Remont łazienki od zera - jak nie zwariować przy małym metrażu

본문

Stałam przed tym lustrem z taką miną, jakbym właśnie zobaczyła ducha. Bo w sumie to zobaczyłam - ducha mojej przyszłej łazienki, który miał się pojawić po remoncie. Tylko że zamiast ducha, zobaczyłam stertę gruzu i kafli, które wyglądały jak po trzęsieniu ziemi. Remont łazienki to nie jest zwykłe malowanie ścian. To operacja na otwartym sercu mieszkania, zwłaszcza gdy metraż nie pozwala na szaleństwa. Miałam do dyspozycji niecałe cztery metry kwadratowe, a chciałam tam zmieścić prysznic, pralkę, sedes i jeszcze jakąś szafkę. Każdy centymetr musiał być przemyślany, bo później nie ma miejsca na poprawki. Zaczęłam od pomiarów, które zrobiłam trzy razy, żeby mieć pewność, że nie pomylę się o dwa milimetry. Bo w małych łazienkach każdy szczegół ma znaczenie - nawet to, czy drzwi otwierają się do środka, czy na zewnątrz.


Jak już miałam wymiary, przyszła pora na najtrudniejsze - wybór płytek. Nie chciałam, żeby łazienka wyglądała jak poczekalnia u dentysty, ale też bałam się wzorów, które mogłyby przytłoczyć małe pomieszczenie. Postawiłam na jasne, matowe płytki w kolorze piaskowym, które optycznie powiększają przestrzeń, ale nie są nudne. Dołożyłam do nich wąski pas mozaiki w odcieniu butelkowej zieleni tuż nad lustrem, co dało efekt głębi. Pamiętajcie, że w małej łazience lepiej unikać dużych, ciemnych wzorów, bo ściany zaczną się na siebie skarżyć. Zdecydowałam się na płytki o wymiarach 30 na 60 centymetrów, bo takie łatwiej układać, a przy okazji mniej fug, które później trzeba czyścić. Fakt, że fuga w jasnym kolorze szybko się brudzi, ale wzięłam taką z impregnacją, która odpycha wodę i brud. Remont łazienki wymaga takich właśnie kompromisów między estetyką a praktycznością.


Kiedy przyszło do wyboru ceramiki, myślałam, że dostanę ataku szału. Miski sedesowe, umywalki, baterie - wszystko ma swoje wymiary i specyfikacje, a ja potrzebowałam czegoś, co nie zje mi całej podłogi. Zdecydowałam się na wiszący sedes z cichym domykaniem, który montuje się do ściany, a spłuczka chowa się w zabudowie. To dało mi dodatkowe pół metra wolnej przestrzeni na podłodze, co przy małym metrażu robi ogromną różnicę. Umywalkę wybrałam nablatową, bo wygląda lekko i nowocześnie, ale pod spodem zmieściłam szafkę z koszem na pranie. Bateria z wyciąganą wylewką okazała się strzałem w dziesiątkę - mycie włosów nad małą umywalką bez ochlapania całej podłogi to sztuka, ale ta bateria daje radę. Pralkę postawiłam w zabudowie pod blatem, więc w sumie mam jednolitą powierzchnię, na której można położyć kosmetyki.


Oświetlenie w łazience to temat, który często bagatelizujemy, a potem malujemy się przy żółtym świetle i wychodzimy z domu jak klauni. Zainstalowałam trzy punkty światła: główny sufitowy z zimną barwą, który daje jasne światło do sprzątania, oraz dwa kinkiety po bokach lustra z ciepłą barwą, żeby twarz wyglądała naturalnie przy makijażu. Lustro zamówiłam na wymiar, z podświetleniem LED wokół ramy, co dodatkowo optycznie powiększa przestrzeń. Ważne, żeby nie zapomnieć o kontakcie przy lustrze - suszarka do włosów czy golarka muszą mieć gdzie się podłączyć, a ciągnięcie przedłużacza przez całą łazienkę to się o awarię. Podłogę wyłożyłam płytkami imitującymi drewno, ale z matową powierzchnią antypoślizgową, bo mokre kafelki to największe zagrożenie w łazience.


Prawdziwym wyzwaniem okazało się przechowywanie. W małej łazience brakuje miejsca na ręczniki, kosmetyki i zapas papieru toaletowego. Zainwestowałam w wysoką, wąską szafkę stojącą obok sedesu, która ma półki na wszystko, a na wierzchu miejsce na wannę z olejkami. Nad drzwiami zamontowałam półkę na rzadziej używane rzeczy, jak zapasowe ręczniki gościnne czy środki czystości. Do powieszenia ręczników użyłam haczyków zamiast drążków, bo zajmują mniej miejsca, a ręczniki schną równie dobrze. Jedna rzecz, której żałuję, to rezygnacja z ogrzewania podłogowego - myślałam, że to fanaberia, ale teraz, gdy wchodzę boso na zimne płytki, wiem, że to był błąd. Remont łazienki to moment, w którym trzeba pomyśleć o takich detalach, bo później nie da się tego łatwo zmienić.


Przy okazji remontu odkryłam, że wentylacja w moim mieszkaniu to fikcja. Stary kanał wentylacyjny był zapchany, a bez dobrej cyrkulacji powietrza w łazience pojawia się pleśń. Wymontowałam starą kratkę i wstawiłam wentylator z czujnikiem wilgotności, który włącza się automatycznie, gdy para wodna przekracza normę. To kosztowało kilkaset złotych, ale spokój ducha jest bezcenny. Farba na suficie musi być odporna na wilgoć, a ja wybrałam białą matową z dodatkiem środka grzybobójczego. Przy okazji zmieniłem rury - stare, żeliwne wymieniłem na plastikowe, które nie rdzewieją i są łatwiejsze w montażu. Hydraulik powiedział, że to najlepsza decyzja, bo stare instalacje potrafią pęknąć po latach, a wtedy remont łazienki trzeba robić od nowa.


Nie oszukujmy się, remont łazienki to nie jest weekendowa zabawa. Trwał u mnie trzy tygodnie, a przez ten czas myłam się w kuchni nad zlewem, co było koszmarem. Ale efekt końcowy wynagradza wszystko. Teraz mam łazienkę, która jest funkcjonalna, ładna i łatwa w utrzymaniu czystości. Każdy detal, od uchwytów po kolor fugi, był przemyślany. Gdy wchodzę tam rano, czuję się jak w małym SPA, a nie w ciasnym pomieszczeniu z lat 90. Największą niespodzianką było to, że po remoncie mieszkanie zyskało na wartości - agent nieruchomości powiedział, że dobrze zrobiona łazienka to jeden z głównych atutów przy sprzedaży. Więc jeśli zastanawiacie się nad takim projektem, nie bójcie się wyzwań. Tylko pamiętajcie, żeby wszystko dokładnie zaplanować, bo improwizacja w remoncie to prosta droga do katastrofy.

1.jpg

(주)에이치케이솔루션

(주)에이치케이솔루션 대표이사 : 신기업 소재지 : 경상북도 포항시 남구 대송면 송덕로 38

사업자등록번호 : 822-86-00419 TEL : 054-282-1600 FAX : 054-282-1601 E-mail : hks@hksolution.co.kr

copyright © (주)에이치케이솔루션 all rights reserved.

관리자